Mieszkania
Nie macie czasami wrażenia, że Ci deweloperzy już całkowicie poszaleli z tymi cenami mieszkań? A już w Warszawie to chyba ludzie na głowy poupadali, że decydują się w ogóle na to, by tak wygórowane ceny płacić. Przecież to jawne naciąganie ludzi. Na szczęście słyszy się już głosy, że ceny za nasze polskie mieszkania już bardziej nie są w stanie wzrosnąć (skończyła się już chyba nasza potencjalna siła nabywcza), a sprzedaż nowych mieszkań spada. Może dzięki temu spadną trochę również ich ceny, bo to już była lekka przesada, gdy ceny w Warszawie wynosiły ok. 9 tysięcy złotych za metr kwadratowy, podczas gdy w innych miastach ceny wahały się w okolicach 5 tysięcy. Przecież żeby kogoś stać było na kupno mieszkania w Warszawie, to musiałby wziąć gigantyczny kredyt, który potem całe życie będzie trzeba spłacać. I tak niestety ludzie robią. Chcąc zostać w naszej stolicy, zadłużają się po uszy, a potem całe życie próbują odpracowywać mieszkanie w tym mieście. Fakt faktem, iż zarobki w Warszawie kształtują się na najwyższym poziomie w naszym kraju, to jednak nie jestem przekonana czy są one warte tego, by pakować się w ten szalony i nigdy nie kończący się warszawski „wyścig szczurów”.